O bag

piątek, 4 września 2020

Witajcie. Śledzenie trendów, nie jest moją mocną stroną. Nigdy nie miałam parcia na przeglądanie tego co jest modne i kupowania rzeczy, które są ''na topie''. Gdy coś wpada mi w oko po prostu to biorę. Nie zważam na to czy coś jest aktualnie modne czy też nie. O marce O bag dowiedziałam się rok temu ( tak właśnie przyglądam się modowym nowinkom:)). Byłam akurat na wycieczce we Włoszech ( gdyby nie ta wycieczka zapewne dalej nie znałabym tej marki:)). Spacerując jedną z ulic Florencji napotkałam sklep z torebkami O bag. Od razu zwróciły moją uwagę swoim prostym, nowatorskim wyglądem. Wtedy myślałam, że odkryłam jakąś nową firmę:), nie wiem jak można być tak naiwnym:). Co jest dla mnie najistotniejsze to to, że firma stara się kroczyć drogą, która coraz bardziej kładzie nacisk na zrównoważony rozwój środowiska. Produkty są wytwarzane w obiektach zasilanych energią odnawialną, co ogranicza emisję CO2, oraz w których odpady przemysłowe są odzyskiwane i ponownie wykorzystywane do tworzenia nowych elementów. Ta fajna idea skusiła mnie do zakupu tej torby. Szczerze mówiąc robiłam dwa podejścia zanim się na nią zdecydowałam, ze względu na cenę, która nie należy do najniższych, ale byłam na urlopie więc pozwoliłam sobie ''zaszaleć''. Dziś jestem zadowolona z zakupu. Torba jest bardzo wytrzymała, lekka, odporna za zabrudzenia, odkształcenia, łatwo się czyści i ma ponadczasowy look. Można ją nosić na wiele sposobów dobierając odpowiednie dodatki, tworząc własne wariacje spersonalizowanej torebki. 

Flower power

środa, 26 sierpnia 2020

Witajcie serdecznie. Jakiś czas temu pisałam o powrocie do naturalnego koloru włosów. I muszę wam powiedzieć, że jestem na dobrej drodze:):). Na początku było trochę ciężko, ale każdy widoczny nowy centymetr własnego upierzenia :) motywował mnie do utrzymania założonego celu. Połowa już za mną i nie mogę się doczekać finalnego efektu tej naturalnej metamorfozy. Póki co jest tak:)

Przebudzenie w zagubieniu

czwartek, 6 sierpnia 2020

Witajcie. Ostatnio czuje się przytłoczona nadmiarem informacji (zarówno tych dobrych jak i tych złych). Według mnie jest ich zdecydowanie za dużo. Bywają momenty, gdy totalnie tracę orientacje właściwego kierunku. Ocean informacji i dezinformacji zalewa nasz mózg strachem, niepewnością, niepokojem, lękiem. Dobre informacje próbują dotrzymywać kroku tym złym. Następuje ogromne przebodźcowanie. Mass media robią nam sieczkę w głowie po czym wypluwają jak zużytą gumę do żucia i rób co chcesz. Bo w sumie kogo to obchodzi?? Sami musimy zadbać o swój komfort w życiu, nikt i nic za nas tego nie zrobi. Cały czas się tego uczę i mogłoby się wydawać, że mam już nad tym kontrolę po czym znowu daję się wodzić za nos (oj nie dobrze:)). Hałas też sprzyja przebodźcowaniu, więc gdy potrzebuje odcięcia często zdarza mi się wyłączać radio w samochodzie i zaczynam to powoli lubić :). Po całym aktywnym dniu podczas którego jesteśmy narażeni na ogromna ilość agresywnych bodźców z otoczenia, warto znaleźć własne remedium, aby zrównoważyć negatywne wpływy dnia codziennego. Niech to będzie spacer, medytacja, uporządkowanie przestrzeni w której żyjemy, czytanie książki czy cokolwiek innego co sprawia nam radość i relaks. Poszukujmy zdrowego balansu, nie bądźmy ofiarami, ale panami swojego życia. Czy wy tez czujecie się przytłoczeni nadmiarem informacji? Zapraszam do podzielenia się waszymi odczuciami.


Wiosna radosna:)

poniedziałek, 27 kwietnia 2020

Witajcie. Jak co roku wiosna rozczula mnie swoim pięknem. Widok budzącego się życia zawsze dobrze rezonuje z każda żywą istotą. Teraz bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy motywacji do wydobycia z nas naszego prawdziwego ja. To jest chyba najbardziej niezwykła podróż, ta w głąb siebie. Nadszedł czas na pozbycie się błędnych przekonań, życia w ramach pewnych schematów, cudzych uprzedzeń, myśli, obaw, lęków. Nasza wyjątkowość została przysypana stosem niewłaściwych emocji kształtując nas w całość, niespójną z naszą prawdziwą osobowością. Wszystkie nakazy i zakazy wynikające z lęku, nie pozwoliły nam wydobyć piękna z którym każdy przychodzi na ten świat. Nasza tożsamość stała się zlepkiem niewłaściwego myślenia utrwalonego przez lata. Gdy się z tym nie zmierzymy, przeżyjemy życie nie wiedząc kim jesteśmy i jaki potencjał czeka na wydobycie. Chyba nikt tego nie chce ????:) Okres wiosenny to doskonały czas na zmianę, która jest na wyciągnięcie ręki. Z własnego doświadczenia wiem, że dobrze jest zacząć od oczyszczania ciała. Sposób odżywiania zwiększa klarowność umysłu. Dlatego proponuję wprowadzić to jako krok pierwszy. Potem wszystko będzie płynęło z nurtem rzeki do której pozwoliliśmy sobie wejść. Machina zaczyna się zazębiać i działać instynktownie, automatycznie. Czyste ciało i umysł generuje przestrzeń dla ducha, który wreszcie ma szanse na oddech. Łapiemy z nim stopniową komunikację, która jest na początku cicha, lecz z każdym kolejnym dniem przybiera na sile i zaczynamy śmielszy dialog. Dzięki komunikacji z poziomu ducha, serca będziemy mogli wgrać nowe oprogramowanie naszego autentycznego JA i zacząć żyć bez zakłóceń. W drogę.......

Zwykła niezwykłość codzienności

wtorek, 10 grudnia 2019

Witajcie. Moim ulubionym środkiem lokomocji jest rower. Nie wyobrażam sobie dnia bez jazdy rowerem. Mogę śmiało stwierdzić, że jestem od niego uzależniona. Uzależnienie od roweru to wspaniałe uczucie. Nie znam lepszego jeżeli chodzi o nałogi.:) Podczas jazdy zawsze czuję się wolna i szczęśliwa. A wolność i szczęście to stan, którego pragniemy doświadczać, to stan który może nas skierować na właściwe tory życia. Te emocje generują w nas większe pole widzenia prawdy o nas i o świecie. Żelazna kurtyna odsłania nieodkryte zasoby naszego jestestwa. Ćwiczymy silną wolę, w przypadku roweru określam długi dystans i koduję zamierzony cel. Dzięki temu przejmuję kontrolę umysłu nad ciałem co przekłada się na nasze zdrowie i dobre samopoczucie. Tak więc jest nam to niezbędne do prawidłowego funkcjonowania. I taka zwykła przejażdżka może nam w tym pomóc. Kto by pomyślał?:) To jest właśnie niezwykłość codzienności. Dzisiejsza sesja to dodatek do tego o czym myślę jadąc rowerem.:) Jakie są wasze sposoby na ćwiczenie umysłu i przejęcia kontroli nad świadomością, i w co się wtedy ubieracie?:)