Bye bye niedoskonałości

piątek, 1 lutego 2019

W oczekiwaniu na wiosnę, mam wielką ochotę podzielić się z wami postem o tematyce pielęgnacyjnej. Tak jak już kiedyś wspomniałam nie zamieszczam często takich wpisów. Każdy produkt przeze mnie stosowany, musi przejść długą drogę, abym mogła z pełną odpowiedzialnością przekazać wam efekty końcowe.:) A zatem pierwsze spotkanie z olejkiem tamanu miałam przy okazji pojawienia się opryszczki czy potocznie tzw. ''zimna''. Szukałam czegoś, co w 100% spełni moje oczekiwania. Do tej pory sposoby, które stosowałam nie przynosiły pożądanych rezultatów. Byłam zdesperowana w poszukiwaniu ''tego czegoś''. Po odwiedzeniu zaprzyjaźnionego zielarskiego sklepu, doradzono mi właśnie zastosowanie tego olejku. W pierwszym momencie nie byłam przekonana, ale po chwili namysłu zdecydowałam się go kupić. Już po pierwszym użyciu zauważyłam szybki proces gojenia się oraz wyraźne zmniejszenie obrzęku, który towarzyszy temu problemowi. Byłam zachwycona i patrzyłam na to co się stało z głębokim niedowierzaniem. W końcu znalazłam odpowiedni produkt, który zaskoczył mnie bardzo pozytywnie. Zaczęłam szukać więcej informacji na jego temat. I tak oto dowiedziałam się o jego ogromnym wachlarzu możliwości. Długo nie zastanawiając się zaczęłam stosować go na skórę twarzy. Po kilku użyciach znowu sprawił mi wiele radości. Moja skóra wyraźnie się nawilżyła, drobne wypryski zaczęły goić się i znikać, blizny lekko wyrównały swoją strukturę. Poza tym skóra jest niezwykle miękka, odżywiona oraz uelastyczniona. To wszystko bez zbędnego obciążenia, czy też pozostawienia tłustego filmu. Olejek posiada wysoką zawartość NNKT i fitosteroli, które wzmacniają barierę lipidową i chronią przed utratą wody. Jest też doskonałym wymiataczem wolnych rodników!! Jedynym minusem dla niektórych osób może być zapach, choć muszę powiedzieć, że mojej osobie to nie przeszkadza. Skupiłam się na jego fajnym działaniu, zapach gra tu drugą rolę. Jeżeli dla kogoś zapach będzie mocno drażniący, może mieszać olejek ze swoim ulubionym kremem lub stosować go jako samodzielny produkt na noc. Cena nie należy do najniższych, ale jego wydajność i działanie całkowicie zrekompensują wydane przez was pieniądze. Serdecznie zachęcam do zakupu i do podzielenia się swoją opinią.

Mikołajkowy post:)

czwartek, 6 grudnia 2018

 Witajcie serdecznie. Po dłuższej przerwie wracam do was z nowym postem. Kolejna propozycja płaszcza, który już miał swoją pierwszą odsłonę. Dziś jest już bardziej zimowo, za sprawa kołnierza i czapki z futerkiem. Furtko jest miłym elementem zimowego ubioru, który nadaje ''przytulnego" charakteru naszym stylizacjom. Zwłaszcza w taki dzień jakim są mikołajki:):)

Tweedowy płaszcz

poniedziałek, 29 października 2018

Cześć kochani. Dziś mam dla was kolejny jesienny zestaw. Gdy nie mam szczególnego pomysłu na sesję, nie staram się robić niczego na siłę. Zazwyczaj jest tak, że zakładam to co mam pod ręką. Płaszcz z ubiegłorocznych polowań second hand-owych został moim dzisiejszym wybrańcem. Nie musiałam długo zastanawiać się nad dodatkami, dobrałam do niego zwykły czarny beret i czarne lakierowane buty. Minimalizm jest zawsze dobrym doradcą:)


Wymarzona marynarka

wtorek, 23 października 2018

Witam was serdecznie. Muszę przyznać że od dawna marzyłam o marynarce, która spełni moje wizualne wymagania. Było ich kilka wzór, kolor, długość i oczywiście krój. Fason danej rzeczy jest jak zawsze najistotniejszy podczas zakupu. Po długim i mozolnym poszukiwaniu w końcu udało mi się znaleźć upragniony model marynarki. Jest luźna, długa i w kratkę. Jednym słowem ta wymarzona:). A jakie są wasze ulubione fasony?



CZAS NA SWETER

poniedziałek, 15 października 2018

Długie lub krótkie, rozpinane czy na guziki, gładkie lub we wzory. Chyba każda z nas kocha swetry jesienią na swój własny sposób:). Ja szczególnie gustuje w tych oversize'owych modelach. Potrafią one lepiej wymodelować sylwetkę, niż niejeden dopasowany sweterek. Dzięki temu, każda stylizacja nabiera fajnego niepowtarzalnego charakteru. I właśnie o to w tym chodzi! Miłego dnia.:)